fot. Checkteam, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org
Aktualny, drugi już projekt tzw. ustawy SENT na beton przygotowany przez Ministerstwo Finansów zakłada uszczelnienie rynku i usunięcie szarej strefy w zakresie przewozu betonu. Branża wskazuje, że nowa wersja projektu, powstała jako konsekwencja wcześniejszego weta prezydenta, nie przyniesie uszczelnienia rynku, a jednocześnie obciąży uczciwe firmy działające w i tak już wymagających warunkach. Zdaniem Stowarzyszenia SPBT alternatywą jest wdrożenie „tarczy dla inwestora” i oparcie kontroli na Elektronicznym Dzienniku Budowy.
Projekt „SENT na beton” od pierwszych tygodni budzi zainteresowanie branży i kontrowersje. Producenci betonu podkreślają, że chcą ograniczenia szarej strefy w budownictwie i równych warunków dla wszystkich uczestników procesu budowlanego, jednak wskazują na luki w obecnym projekcie rządowym UD437 – tak znaczące, że nowy projekt w praktyce okaże się nieefektywny. Stowarzyszenie Producentów Betonu Towarowego w Polsce, podczas śniadania prasowego podsumowało swoje stanowisko dotyczące projektu. Odrzucili w nim propozycję SENT i zaproponowali alternatywy.
SENT bez GPS: system śledzenia, który nie śledzi
Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w szarej strefie branży betonu towarowego ginie 1,2 mld zł rocznie. Część betonu towarowego sprzedawana jest w tzw. drugim obiegu, bez faktur, ale – co zaznacza SPBT – także bez potwierdzonej jakości. Uczestnicy branży zgadzają się co do tego, że w dzisiejszych, wyjątkowo trudnych warunkach rynkowych, jednym z filarów stabilizacji powinno być odpowiednie prawo, które wyklucza nieuczciwą konkurencję i nierynkowe praktyki – w tym właśnie sprzedaż nierejestrowanego towaru o niepotwierdzonej jakości. Rozwiązaniem zaproponowanym przez Ministerstwo Finansów był projekt „SENT na beton” oparty na konieczności rejestracji wszystkich przewozów betonu, zakładanych kontrolach transportów i bezwzględnych karach dla nieuczciwych przedsiębiorców. 2 czerwca b.r. Prezydent zawetował ustawę w proponowanej formie. Obecnie procedowany jest projekt rządowy UD437, który – zdaniem Stowarzyszenia – ma znaczące mankamenty.
– Po pierwsze, projekt UD437 w obecnym kształcie zwalnia betonomieszarki z obowiązku używania GPS. KAS i ITD kontrolują główne trasy, tymczasem beton jeździ drogami lokalnymi i gminnymi. W efekcie – kontrola będzie fikcją – powiedział Maciej Gruszczyński, dyrektor SPBT. – Co więcej, bez śladu cyfrowego, dostaw ex post staje się niemożliwa. Justyna Piotrowska-Łój, dyrektor ds. Komunikacji SPBT dodała: - Spójrzmy na charakterystykę rynku dostaw betonu towarowego. Struktura rynku pomorskiego stanowi doskonałe odwzorowanie modelu krajowego: występuje wysoka koncentracja wokół aglomeracji przy jednoczesnym rozproszeniu wytwórni w terenach powiatowych. Cechą charakterystyczną jest realizacja przewozów z wykorzystaniem infrastruktury dróg lokalnych, co ma kluczowe znaczenie przy ocenie skuteczności punktowych kontroli drogowych… ponieważ tam po prostu nie dotrą kontrole.
Wśród innych mankamentów eksperci wskazują miarkowanie kar (w tym także możliwość ich zamiany jedynie na pouczenie) oraz fakt, że w nowej wersji projektu monitorowane miałyby być jedynie transporty betonu towarowego realizowane betonomieszarkami – z wyłączeniem innych mas i zapraw. Zdaniem Stowarzyszenia, stworzyć to może znaczącą przestrzeń do nadużyć, ponieważ nieuczciwe firmy mogą fałszywie deklarować skład przewożonego ładunku – słowem: wozić beton, a deklarować go jako inny produkt, niepodlegający systemowi SENT.
„Gruszka” co 3 sekundy
Przedstawiciele branży wskazują także na znaczącą skalę rynku krajowego, a więc na liczbę przedsiębiorstw, które dociąży wadliwy system. W Polsce powstaje 24 do 25 milionów metrów sześciennych betonu rocznie (co wg danych ERMCO plasuje polski przemysł betonu towarowego na czwartym miejscu w Europie) – Taką produkcję obsługuje obecnie ok. 1100 aktywnych węzłów betoniarskich i ok. 3150 betonomieszarek samochodowych czyli tzw. gruszek oraz podobnej wielkości flota innych środków transportu np. wywrotek. W ujęciu logistycznym oznacza to ponad 14 tysięcy kursów dziennie. W porannym szczycie produkcyjnym co 2–3 sekundy na drogę publiczną wyjeżdża pojazd z mieszanką. Każdej z nich dotyczyłby planowany system rejestracji – powiedziała Justyna Piotrowska-Łój. – Gdy SENT w proponowanej wersji zostanie wprowadzony, znacząca część ze wspomnianych firm przy tej skali będzie zmuszona do zatrudnienia dedykowanego pracownika do jego obsługi. W przypadku węzłów zatrudniających 3-4 osoby, to znaczący, czasem niemożliwy do poniesienia koszt, który będzie trzeba udźwignąć, podczas gdy w skali makro – zabraknie pozytywnych efektów dla gospodarki. Co więcej, ewentualne koszty pracownika będą przekładały się na cenę materiału, a w konsekwencji – finalną cenę betonu, a później – samej inwestycji.
Co zamiast SENT
Zdaniem Stowarzyszenia SENT w projektowanej formie dociąży branżę, ale nie uszczelni rynku. Zamiast skupiać się na drobnych poprawkach, które nie wychodzą naprzeciw potrzebom branży i gospodarki, eksperci wskazują na alternatywne, wykorzystywane w innych krajach rozwiązania – Tarczę dla Inwestora i Elektroniczny Dziennik Budowy. – Projekt ustawy w obecnym kształcie jest rozwiązaniem wadliwym i nieakceptowalnym legislacyjnie. Nie generuje zapowiadanych wpływów budżetowych, kreując jednocześnie kosztowną barierę administracyjną dla uczciwego biznesu. SPBT apeluje o uwzględnienie rekomendacji branżowych – uszczelnienie definicji, wdrożenie „Tarczy dla inwestora” i oparcie kontroli na Elektronicznym Dzienniku Budowy. Tylko takie podejście zagwarantuje równe warunki konkurencji oraz realną ochronę interesu Skarbu Państwa. A na tym nam zależy – wskazał Maciej Gruszczyński.
Jak podkreślają przedstawiciele Stowarzyszenia, najbardziej naturalnym i niebiurokratycznym narzędziem weryfikacji dostaw mieszanki betonowej jest Elektroniczny Dziennik Budowy. – Jest to cyfrowy wpis dostawy w czasie rzeczywistym, który buduje pełną, bezdyskusyjną historię materiałową obiektu. Chroni również inwestora w tym przede wszystkim tego indywidualnego. Ułatwia to procedury reklamacyjne, podnosi wycenę nieruchomości i stanowi bezpośredni fundament pod Cyfrowy Paszport Budynku oraz raportowanie wskaźników ESG. W połączeniu z takimi systemami państwowymi jak np. JPK czy KSEF daje bardzo skuteczne a zarazem najmniej inwazyjne narzędzie nadzoru rynku betonu towarowego – powiedziała Justyna Piotrowska-Łój.
Drugim z rekomendowanych rozwiązań jest ulga podatkowa – tzw. Tarcza dla Inwestora. Podstawą jest tu wprowadzenie 15 procentowego odpisu podatkowego dla osób fizycznych na zakup betonu z fakturą, co miałoby wprost zniechęcać finalnego odbiorcę do współpracy z firmami działającymi w szarej strefie i kierować ich w stronę uczciwych praktyk. Jako istotne benefity tego rozwiązania – oprócz oczywistego działania na rzecz uszczelnienia rynku – eksperci wymieniają dwie kwestie. – Po pierwsze, faktura to gwarancja jakości betonu, bezpieczeństwa konstrukcji i prawo do reklamacji. Po drugie, omawiane rozwiązania będzie stymulowało samoregulację rynku, ponieważ inwestor sam będzie pilnował uczciwości transakcji, a więc opłacalność szarej strefy spadnie – wskazał ekspert.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.